How to utilize Polish Through Legends lessons?

Download this story: MP3

Witam wszystkich uczących się języka polskiego!
Bardzo się cieszę, że jest nas coraz więcej…
Mówi do Was Piotr z Warszawy, dzisiaj okropna pogoda w Polsce.
Wakacje już się zaczęły, a z nieba leje deszcze i tylko 15 stopni w Warszawie.
Jednak nie o pogodzie będziemy dziś rozmawiać…


Dziś wykorzystam legendę o Smoku Wawelskim, którą możecie znaleźć
na blogu realpolish.wordpress.com
i opowiem jak na co dzień można używać słówek i wyrażeń
znajdujących się w tej legendzie.
Na początek posłuchajmy legendy…

Legenda o Smoku Wawelskim

Było to bardzo, bardzo dawno temu.
W jaskini mieszkał smok.
Smok był bardzo niebezpieczny. Wszyscy się go bali.
Smok zjadał zwierzęta, a nawet ludzi.
Wielu rycerzy próbowało zabić smoka. Nikomu się to nie udało.*Gdy rycerz podchodził do smoka, wtedy smok wypuszczał ogień z pyska.
Wszyscy najlepsi rycerze zginęli.
Książę Krak kazał ogłosić: „ten kto zabije smoka dostanie moją córkę za żonę”.
Zgłosiło się wielu rycerzy. Wszyscy jednak zginęli.
Nikomu nie udało się zabić smoka.
Książę stracił nadzieję, że ktoś zabije smoka.
W mieście mieszkał szewc. Nazywał się Dratewka.
Szewc postanowił zabić smoka.
Myślał, myślał, aż wpadł na pomysł jak zabić smoka.
Wypchał owcę siarką i postawił przed jaskinią.
„Smacznego” – powiedział szewc.
Smok był bardzo głodny.
„Z przyjemnością” – odpowiedział i zjadł owcę.*Siarka paliła go w gardło.
„Bardzo chce mi się pić” – pomyślał smok. Poszedł do rzeki Wisły napić się wody.
Pił, pił, pił i pił. Nie mógł przestać, bo siarka ciągle paliła go w gardło.*Smok wypił tyle wody, aż w końcu pękł.
W ten sposób Szewc zabił smoka. *Wszyscy cieszyli się, a szewc w nagrodę poślubił córkę księcia.

OK znamy już legendę, zobaczmy czego możemy z tej legendy się nauczyć.
Na początku powiedziałem:
Było to bardzo, bardzo dawno temu.
W jaskini mieszkał smok.

Wyrażenia “dawno temu” używamy gdy coś działo się kiedyś,
dość dawno, w dalekiej przeszłości.
Nie jest ważne dokładnie kiedy to było.
I drugie słowo “mieszkać“. Mieszkać znaczy przebywać gdzieś, żyć gdzieś.
Można mieć gdzieś swój dom i mieszkać w nim.

Posłuchajcie:
Dawno temu Wojtek mieszkał w Krakowie.
Ja też mieszkałem tam dawno temu, teraz mieszkam w Warszawie.
Maria kiedyś mieszkała w Krakowie, ale teraz też mieszka w Warszawie.
Ty kiedyś mieszkałeś w Warszawie?
Dawno temu… już od dwóch lat mieszkam w Krakowie.

Dalej była mowa o tym, że smok był bardzo “niebezpieczny“.
Coś jest niebezpieczne, jeśli może spowodować, być przyczyną czegoś złego.
Posłuchajcie:
Widziałeś tego psa… jest bardzo niebezpieczny.
Wszyscy się go boją.
Ten pies atakuje inne psy, a nawet ludzi.
Wszyscy mówią, że ten pies jest niebezpieczny,
ale nikt nie zgłosił tego na policję.

Coś może być niebezpieczne, ale może być też bezpieczne.
Bezpieczne czyli nie groźne, nie musisz się tego bać bo to jest bezpieczne.
Bezpieczne – niebezpieczne.

W ostatnim fragmencie użyłem również wyrażenia “a nawet“.
Używamy tej partykuły, tego słówka, gdy chcemy wyrazić
ździwienie lub coś podkreślić.
Ten pies atakuje inne psy, a nawet ludzi.
Nie ma co jeść, nawet chleba nie ma.
Zjadłeś całe ciasto, nawet kawałeczka mi nie zostawiłeś.
Słowo “nawet” używamy również gdy chcemy wyrazić naszą obojętność.
Można powiedzieć: Idź nawet na koniec świata, nic mnie to nie obchodzi.
Rób co chcesz i nawet mi o tym nie mów.

Co my tam dalej mamy… “wszyscy” i “nikt“.
Te słowa, te zaimki są przeciwieństwami.
Wszyscy” oznacza każdego człowieka w jakiejś grupie, całą grupę
nikt” oznacza, że nie ma nikogo w tej grupie, oznacza nieistnienie takiej osoby.
Słowo “nikt” zawsze łączy się ze słowem “nie”.
Na przykład:
Wszyscy w naszej rodzinie lubią słodycze – czyli każda osoba lubi słodycze.
Nikt w naszej rodzinie nie lubi słodyczy – czyli nie ma takiej osoby, która lubi słodycze.
Pamiętaj musisz powiedzieć: nikt nie lubi słodyczy, nie można powiedzieć nikt lubi słodyczy,
OK widzisz różnicę, musi być słowo “nie”. Nikt zawsze łączy się ze słowem “nie”.
Przykałdowo:
Nikt nie chce iść do kina.
Nikt nie lubi gdy pada deszcz.
Nikt nie znalazł dziś grzybów.
Nikt nie zabił smoka – lub – Nikomu nie udało się zabić smoka.
Czyli nie było takiej osoby, która zabiła smoka.

Dalalej mamy takie zdanie:
Wielu rycerzy próbowało zabić smoka. Nikomu się to nie udało.
Próbować, w tym zdaniu znaczy starać się coś zrobić.
Czasami próbujesz coś zrobić i nie zawsze się udaje.
Przykładowo:
Wczoraj próbowałem nauczyć się kilku nowych słów po polsku.
Udało ci się?
Niestety nie, próbowałem je zapamiętać, ale nie udało mi się.
Spróbuj zapamiętać całe zdania, może wtedy się uda.
Może…? ale to się chyba nikomu nie uda.

Dalej jest takie zdanie:
Gdy rycerz podchodził do smoka, wtedy smok wypuszczał ogień z pyska.
Mamy tu konstrukcję “gdy coś… wtedy coś…”
Kilka przykładów:
Wiesz, gdy podszedłem do tej dziewczyny, wtedy ona uśmiechnęła się.
Gdy zawołałem psa, wtedy on przybiegł.
Gdy robi się zimno, wtedy zakładam czapkę.
Czyli najpierw jest jakaś przyczyna, gdy coś się wydarzy,
a potem, wtedy nastę puje skutek.
“gdy… wtedy…”
Gdy widzę, że marnuje się woda, wtedy bardzo się denerwuję.
Mam nadzieję, że teraz już rozumiesz jak stosuje się “gdy… wtedy…”

Potem mamy zdanie:
Książę Krak kazał ogłosić: „ten kto zabije smoka dostanie moją córkę za żonę”.
Kazać” to znaczy polećić komuś, żeby coś zrobił, albo zmusić kogoś do czegoś.
Na przykład:
Wczoraj dyrektor kazał ogłosić, że ten kto zrobi projekt na dziś dostanie premię.
Słyszałem o tym… wielu się zgłosiło…
Ja też próbowałem, wszyscy jednak spóźnili się.
albo:
Mama kazała dziecku wypić lekarstwo.
Kazałem mu wyjść z pokoju, bo mnie zdenerwował.
Policja kazała mu wejść do samochodu.

Dalej jest zdanie:
Zgłosiło się wielu rycerzy. Wszyscy jednak zginęli.
Mamy tu słowo “jednak“, które jest łącznikiem.
Po pierwszym zdaniu spodziewamy się czegoś “jednak
drugie zdanie temu zaprzecza, jest inne niż myśleliśmy
Na przykład:
Zrobiłem dobre ciasto, jednak nikomu nie smakowało.
Wczoraj byliśmy na koncercie, jednak wieczór się nie udał.
Kupiłem sobie spodnie jednak nie podobają mi się.

Dalej jest zdanie:
Książę stracił nadzieję, że ktoś zabije smoka.
stracić nadzieję” znaczy nie wierzyć już, że coś sie stanie.
Stracić znaczy nie nieć już czegoś, stracić nadzieję znczy nie mieć nadziei,
czyli wiary w coś co może się stać.
Na przykład:
Od tygodni szukam dobrago używanego samochodu.
Nie udało mi się znaleźć nic dobrego.
Nie trać nadziei, napewno coś znajdziesz.
Ja też już straciłem nadzieję, a w końcu kupiłem moją toyotę.
Stracić nadzieję.

Dalej mamy takie zdania:
W mieście mieszkał szewc. Nazywał się Dratewka.
Szewc postanowił zabić smoka.
Postanowić coś” znaczy podjąć jakąś decyzję. Postanowiłem, że nie będę jadł mięsa.
Podjąłem decyzję, że nie będę jadł mięsa.
Inny przykład:
Jak nazywał się ten facet, który mieszkał obok Janka?
On nazywał się Malinowski.
Wiesz, on postanowił wyjechać do Stanów.
Naprawdę!? Coś takiego, a mówił, że zostanie w Polsce.

Potem mamy wyrażenie “wpaść na pomysł
Myślał, myślał, aż wpadł na pomysł jak zabić smoka.
Wpaść na pomysł” znaczy nagle coś wymyślić, mieć jakiś pomysł.
Na przykład:
Byliśmy wczoraj u moich rodziców.
Mały Wojtuś wpadł na pomysł jak najeść się czekolady.
Wypchał całe kieszenie słodyczami.
Wszystko się rozpuściło… myślałem, że go uduszę…
Myślałem, że go uduszę… czylu byłem zły na niego. OK

Posłuchajmy dalej:
Wypchał owcę siarką i postawił przed jaskinią.
„Smacznego” – powiedział szewc.
Smok był bardzo głodny.
„Z przyjemnością” – odpowiedział i zjadł owcę.
Siarka paliła go w gardło.
Mówimy, że coś nas pali w gardło, czyli piecze nas w gardło,
jeśli zjemy coś ostrego.
Posłuchaj:
Wiesz wczoraj poszliśmy z Jackiem do tej restauracji nad Wisłą.
Podobno mają tam ostre jedzenie.
No właśnie… Jacek coś zjadł i tak go paliło w gardło, że nie mógł przestać pić.
Miałem to samo, pomyślałem, że nie będę już tam chodził.

Na koniec smok pomyślał, że bardzo chce mu się pić
i wypił tyle wody, aż w końcu pękł.
Mamy tu konstrukcję “tyle… aż…” częściej nawet mówimy “tyle… że…
Na przykład:
Nie wiem jak znaleźć nową pracę…
Musisz wysłać tyle listów, w końcu ktoś cię przyjmie.
Zjadłem tyle słodyczy, że jest mi niedobrze.
Wypiłeś tyle piwa, że kręci ci się w głowie.
Czyli coś działo się tak długo, albo tyle tego było, że coś tam się stało.

I tak dotarliśmy do końca legendy.
W takim razie pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Ale zanim skończę chciałbym podziękować Brunowi i Tonyemu,
którzy wpłacili pieniądze na moje konto. Dziękuję Wam z całego serca!
Dziękuję Wam wszystkim, bardzo cieszę się, że uczycie się ze mną języka polskiego
i zapraszam na następną lekcję.

Music by Kevin MacLeod

Leave a comment

Filed under BEGINNER, ELEMENTARY

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s